Hej,
kontynuuję denkowanie. Co prawda nie udało mi się wytrwać w postanowieniu o niekupowaniu nowych kosmetyków, ale zużywam sumiennie stare ;)
Zapewne większość z Was miała już do czynienia z produktami widocznymi na fotce- w zasadzie opisywałam nawet trzy z nich :)
Topicrem, Delikatna woda oczyszczająca
Tak bardzo polubiłam ten płyn, że sprawiłam sobie większe 500ml opakowanie- byłam z niego zadowolona. Widziałam w niektórych Rossmanach "ceny na do widzenia", więc zapewne zniknie z półek. Moja recenzja tu : klik
Bielenda, Awokado, łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu
Nie zliczę ile opakowań tego płynu przewinęło się przez moją łazienkę. Kupuję go stale- ekonomicznie wychodzi bardzo korzystnie i skuteczność dobra.
Clinique, Take the day off Make up Remover
Piałam już nad nim tutaj: klik. Zdania nie zmieniłam i zawsze mam w mojej szafce chociażby miniaturkę tego produktu !
Sephora, Dwufazowy płyn do demakijażu
Miniaturka doskonale sprawdziła się w podróży. Działanie płynu porównałabym do bielendowego awokado, choć chyba mniej tłuści powieki. Swojego ulubieńca już mam, ale nie wykluczam kupna pełnowymiarowego opakowania.
Clinique, All about eyes, Krem pod oczy
Miniaturka o pojemności 5ml starczyła mi na długo i bardzo przyjemnie się z niej korzystało. Krem miał ciekawą konsystencję- ni to żelową, ni to kremową, , był lekki, ale nie wchłaniał się w tempie błyskawicznym-zapewniał uczucie nawilżenia. Obecna pora roku skłania do wyboru kremów nieco treściwszych, ale możliwe, że sięgnę po ów produkt wiosną.
Paloma, Macadamia, Peeling myjący do ciała
Nie przepadam za zapachami otulającymi, słodkimi i "rozgrzewającymi", jednak zapach tego produktu był całkiem przyjemny- lekko ciasteczkowo-waniliowy- nie przeszkadzał mi :) Peeling zawiera naprawdę niewielkie drobinki, więc będzie idealny dla wrażliwej skóry. Minusem tego produktu jest niestety zbyt lejąca konsystencja, potrafi uciekać z dłoni.
Czy trwacie w swoich postanowieniach?
Jakie są Wasze zużycia w ostatnim czasie?
Pozdrawiam,
Weronika
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clinique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clinique. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 stycznia 2015
środa, 19 marca 2014
Co Tygryski lubią najbardziej
Hej,
W 7 faktach o mnie wspominałam, że tylko raz w życiu udało mi się zostać zwycięzcą w losowaniu. Mój wpis wymaga aktualizacji, ponieważ szczęście uśmiechnęło się do mnie podczas urodzinowego konkursu u Czarnej Ines czarnaines.blogspot.com :)))
W piątek wracałam z pracy, a właściwie powłóczyłam nogami, z nadzieją na szybki prysznic i błogi sen. Po wejściu do domu czekała na mnie przesyłka, której zawartość tak mnie ucieszyła, że owszem- pobiegłam pod prysznic z nową pianką Organique, ale już wcale nie chciałam spać :)
Dziękuję Ci Ines za wyzwolenie we mnie dziecka w piątek i nie tylko :)
ps. w niedzielę owijałam się bandażami modelującymi- efekt mnie pozytywnie zaskoczył i poszukuję kolejnego opakowania na następną sesję.
Miłego dnia :)
W 7 faktach o mnie wspominałam, że tylko raz w życiu udało mi się zostać zwycięzcą w losowaniu. Mój wpis wymaga aktualizacji, ponieważ szczęście uśmiechnęło się do mnie podczas urodzinowego konkursu u Czarnej Ines czarnaines.blogspot.com :)))
W piątek wracałam z pracy, a właściwie powłóczyłam nogami, z nadzieją na szybki prysznic i błogi sen. Po wejściu do domu czekała na mnie przesyłka, której zawartość tak mnie ucieszyła, że owszem- pobiegłam pod prysznic z nową pianką Organique, ale już wcale nie chciałam spać :)
Dziękuję Ci Ines za wyzwolenie we mnie dziecka w piątek i nie tylko :)
ps. w niedzielę owijałam się bandażami modelującymi- efekt mnie pozytywnie zaskoczył i poszukuję kolejnego opakowania na następną sesję.
Miłego dnia :)
środa, 25 września 2013
Clinique Take the day off
Czy zdarza Wam się być tak zmęczoną, że ostatnią czynnością, którą macie ochotę zrobić, to trzeć rzęsy i powieki w celu pozbycia się makijażu?
Jakiś czas temu podczas zakupów w Sephorze zostałam obdarowana miniaturką
Clinique Take The Day Off, Make up Remover for Lids, Lashes and Lips
Przy użyciu tego płynu szybko możemy pozbyć się makijażu bez trudu. Doskonale zmywa mascarę wodoodporną czy kosmetyki long-lasting. Nie pozostawia skóry wysuszonej ani natłuszczonej.
Jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry, przeszedł testy oftalmologiczne.
Ten produkt jest f-e-n-o-m-e-n-a-l-n-y !
Mam wrażliwą skóre wokół oczu, często stosuję płyny do przecierania powiek
(np. Blephasol) , kredka nałożona na linię wodną powoduje u mnie podrażnienie.
Ten płyn nie wywołał u mnie żadnej niepożądanej reakcji- ba ! Wręcz ucieszył me oczy ;)
Do zmycia makijażu oczu potrzebujemy dwa albo trzy... przyłożenia wacika nasączonego płynem. Bez tarcia i bez naciągania powieki. Poradził sobie świetnie z tuszami typu smudge proof, jak i pomadkami long-lasting utrwalanymi lakierami do ust- nie wysuszając ich ani odrobinę .
Jedyną wadą preparatu jest jego cena...za 125 ml musimy zapłacić około 90zł.
Moja miniaturka starczyła mi na tydzień. Jedno opakowanie produktu pełnowymiarowego zużyłabym w miesiąc. Kosztowna przyjemność...
Postanowiłam jednak sprawić sobie jedno opakowanie do wykorzystania w sytuacjach awaryjnych :)
Polecam !
Subskrybuj:
Posty (Atom)