Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'occitane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą l'occitane. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Co Tygryski lubią najbardziej

Hej,

W 7 faktach o mnie wspominałam, że tylko raz w życiu udało mi się zostać zwycięzcą w losowaniu. Mój wpis wymaga aktualizacji, ponieważ szczęście uśmiechnęło się do mnie podczas urodzinowego konkursu u Czarnej Ines czarnaines.blogspot.com :))) 

W piątek wracałam z pracy, a właściwie powłóczyłam nogami, z nadzieją na szybki prysznic i błogi sen. Po wejściu do domu czekała na mnie przesyłka, której zawartość tak mnie ucieszyła, że owszem- pobiegłam pod prysznic z nową pianką Organique, ale już wcale nie chciałam spać :)



Dziękuję Ci Ines za wyzwolenie we mnie dziecka w piątek i nie tylko :)

ps. w niedzielę owijałam się bandażami modelującymi- efekt mnie pozytywnie zaskoczył i poszukuję kolejnego opakowania na następną sesję. 

Miłego dnia :)

piątek, 1 listopada 2013

Nowości na początek listopada

Hej,

długo nic się u mnie nie pojawiało, ale zużywałam zapasy (i nadal to czynię !)
Ostatnio wpadło mi w ręce pare ciekawych produktów- o kilku z nich dzisiaj.

Mój pierwszy kosmetyk L'Occitane Rose 4 Reines Hydrating Face Mist czyli
Nawilżająca mgiełka do twarzy wzbogacona w wodę kwiatową z naturalnych róż.
Odświeża skórę- po użyciu staje się ona miękka i ukojona. 
Zawiera aktywne składniki, które zmniejszają podrażnienia (np.aloes). 
Jest odpowiednia dla każdego typu skóry. 
Można ją stosować pod lub na makijaż.




Mgiełka ma pojemność 50ml.
 Często można dorwać ją w dwupaku np. na truskawce (kosztuje tam około 140zł).


Kolejnym produktem, na który się skusiłam jest Korres
Sunflower Vitamin F Shampoo For Coloured Hair- szampon do włosów farbowanych ze słonecznikiem i witaminą F

Szampon zawiera ekstrakt ze słonecznika- jest bogaty w polifenole, które wg badań klinicznych chronią kolor trzy razy wydajniej niż tradycyjnie stosowane przeciwutleniacze. 
Witamina F i prowitamina B5 nawilżają łodygę włosa i sprawiają iż włosy pięknie błyszczą.





Formuła szamponu oparta jest na składnikach naturalnych- zawiera ich 94%.
W produkcie nie znajdziemy : olejów mineralnych, parafiny, silikonów, parabenów, glikolu propylenowego, etanolamin, ALES, sztucznych barwników, ftalanów, policyklicznego piżma, retinolu, produktów pochodzenia zwierzęcego. 
Produkt nie był testowany na zwierzętach.

Za pojemność 250ml zapłacimy 30-65zł.


No właśnie- nie pamiętam u której z Dziewczyn czytałam o świetnych olejkach do kąpieli, które w Niemczech zyskały sporą popularność.
Mam tu na myśli olejki Kneipp.
Ja sprawiłam sobie Lawendowy olejek do masażu.



Ze strony producenta:

Ziołowy lawendowy olejek do masażu to starannie dobrana kompozycja olejków, podstawowy to lawenda, a uzupełniające to olejki jojoba i ze słodkich migdałów. Lawendowy olejek do masażu łatwo się rozprowadza i powoli się wchłania co pozwala wydobyć maksymalne korzyści z masażu relaksującego. Aromaterapeutyczny efekt to korzyść dla ciała i umysłu. Po masażu skóra jest delikatna i odpowiednio nawilżona. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Testowany dermatologicznie, posiada naturalne ph skóry. Nie zawiera barwników i środków konserwujących.



Olejek ma pojemność 100ml, kosztuje 25,90zł.

ps. lawenda kojarzy mi się z kulkami na mole - obawiałam się trochę specyficznego zapaszku- ale ten produkt jest absolutnie fenomenalny- nutka zapachowa jest delikatna, a co więcej - olejek jest bardzo lekki i przyjemnie rozprowadza się na skórze

ale... recenzje później :)

Czy miałyście już w swoich zbiorach te produkty?

Ściskam,

Wera