Hej,
dzisiaj parę słów o odżywczym balsamie do ust Figs&Rouge Mocha Orange.
Błyszczyko-balsam został stworzony by pielęgnować i upiększać usta.
Odżywia, nawilża i chroni usta dzięki zawartości roślinnych olejów i wosków- zawiera m.in olej z nasion rącznika zwyczajnego i wosk roślinny z liści brazylijskiej palmy wachlarzowej.
Jest w 100% naturalny
(jak przeczytałam na jednej ze stron www- 100% natury i 100% stylu ;))
Skład : olej rycynowy, wosk carnauba, mika, naturalna kompozycja zapachowa, dwutlenek tytanu- pigment naturalny, olej z pestek pomarańczy, alkohol benzylowy(właściwości antybakteryjne).
Produkt otrzymamy w tubce o pojemności 12,5 ml (29zł)
Moje wrażenia : Opakowanie przyciąga wzrok- piękne kolorki, ładny design- do mnie przemawia :)
Tubka jest elastyczna, miękka. Trochę brakuje aplikatora, ale co tam...
Na usta dozujemy niewielką ilość cielistego balsamu z subtelnymi drobinkami...
i w tym momencie trochę się rozczarowujemy ;//
Produkt ma konsystencję i lepkość wazeliny, szybko skleja wargi - a niestety podczas wietrznej pogody przykleja nam włosy do ust.
Lubi się grudkować, wałkować i zjadać.
Nawilża, ale na krótko.
Kompozycja zapachowa jest przyjemna, ale co z tego...
Szkoda,prawda?