Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lancome. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lancome. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2013

Lancome, Visionnaire, korektor skóry


Cześć,

opowiem dzisiaj o serum do twarzy, które kupiłam w Sephorze. Od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę poprawy kolorytu, wygładzenia i pomocy przy pierwszych zmarszczkach ;)

Mój wybór padł na Lancome, Visionnaire- serum z cząsteczką LR2412.
Produkt ten jest zaawansowanym korektorem skóry, który niweluje niedoskonałości, wyrównuje nierówności i zmarszczki, zwęża pory i wygładza. 
Molekłuła LR2412 wnika w tkanki i dokonuje procesów naprawczych :)
Serum to ma zastąpić laser i peeling chemiczny. Ma działanie rozjaśniające.


Serum ma jedwabistą konsystencję, delikatny zapach i błyskawicznie się wchłania.
Stosuję je głównie na noc-na zmianę z produktami Apis, czasami pod makijaż. 
Kosmetyk przypadł mi do gustu i liczę, że spełni obietnice producenta :)

Kupiłam je w promocyjnej cenie- obecnie pojawiło się Dreamtone Lancome, więc zapewne dlatego:)


Czy miałyście do czynienia z tym kosmetykiem?

Miłego popołudnia,,

Weronika

piątek, 6 września 2013

Szampon odżywczy Lancome

Hej,



dzisiaj chciałam wspomnieć o Odżywczym szamponie do włosów suchych i zniszczonych Hair Sensation Nutrition Intense Nourishing Treatment Shampoo Lancome.
Ów produkt sprawiłam sobie już daawno, ale wymęczyłam ostatnio (mówiąc prawdę to kiedyś kupiłam go sobie sama, a jakiś czas temu dostałam w prezencie kolejną sztukę) . 
Producent opisuje swój produkt jako luksusowy szampon, który sprawia, że włosy są więcej niż piękne :)



Kremowa konsytencja szamponu, zapach mleczny sprawiają, że  przyjemnie się go używa.
Na niekorzyść przemawia jednak widoczne obciążenie włosów. 
W przypadku włosów cienkich, takich jak moje, po trzech-czterech myciach ma się wrażenie iż włosy są ciężkie i oblepione.
Nie jestem specem od składów, ale chyba nie jest przyjazny :)


Kiedyś kosztował około 70zł (250ml). Dziś widziałam go na truskawce za 104zł.

Zdecydowanie lepiej z moimi włosami radził sobie "brat"- szampon do włosów farbowanych Lancome, choć do moich faworytów nie należy.

Jakie są Wasze ulubione szampony odżywcze?


Ściskam,

Weronika


ps. wklejam fotki peelingu arbuzowego Bielendy :)
Smacznego ;)

i skład :

Miłego wieczoru !

wtorek, 20 sierpnia 2013

Zdenkowani :)

Cześć,


przedstawiam produkty, których używałam w ciągu ostatnich tygodni.



Niedawno Oleska na swoim kanale YouTube prezentowała żele pod prysznic Joanny. W tym czasie ja używalam swojego wiśniowo-porzeczkowego. 
Bylam trochę surowa oceniając go na wizaż.pl- muszę przyznać, że w czasie upałów bardzo ułatwił mi życie :)
To, co wyróżnia ten produkt spośród innych...to spożywczy zapach ! Bardzo intensywny, owocowy- przyjemny ! Konsystencja produktu nieco wodnista, przez co żel jest mało wydajny. 
Nie wysusza skóry , co jest jego atutem. 
Pojemność to 300ml, cena około 5,50zł (Auchan?). 
Nie pobije żeli z The Body Shop (Aga dzięki za papajkę :), ale fajnie urozmaica prysznicowanie:)


Ogarnięta szaleństwem szamponowym sprawiłam sobie -jakiś czas temu- szampon Lancome, wersja do włosów farbowanych- Hair Sensation Radiant Color, Reviving Treatment Shampoo.
Kupiłam go w strefie bezcłowej i nie pamiętam ile kosztował- 
szacuję, że około 70zł (200ml).
Czy kupię go ponownie? Nie wiem, jest zupełnie przeciętny i bardzo silikonowy:) Spisywał się dobrze (w przeciwieństwie do "odżywczego" brata, o którym kiedyś wspomnę), ale nie wyróżniał się ani właściwościami pielęgnacyjnymi, ani zapachem.


Kolejnym szamponem, który wymęczyłam (dosłownie) był L'oreal Professionnel, Lumino Contrast- szampon nadajacy blask włosom z pasemkami.
Oprócz przepięknego malinowego zapachu i przyjemnej konsystencji, nie widzę zalet. Strasznie oblepiał włosy, odświeżał na krótko. Nie polecam.
Kupiłam go w sklepie z artykułami fryzjerskimi - 250 ml za 30zł. 
Cieszę się, że nie skusiłam się na większe- 500ml opakowanie.


Yyy, ten krem do pielęgnacji stóp Foot works pojawił się już baardzo dawno temu w ofercie Avon.
 Kupiłam go i zupełnie o nim zapomniałam. 
Rzucił mi się w oczy podczas przeglądania pudła z kosmetykami i postanowiłam się z nim rozprawić.
Rozprawić to dobre określenie,bo znielubiliśmy się trochę.
Szczególnie dlatego, że nakładałam go na stopy wieczorem, a kolejnego dnia czułam,iż stopy pływają mi w butach...
Kosztował około 6zł (75ml).


Co zdenkowałyście ostatnio?

Pozdrawiam ,

Weronika