Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Caudalie Masque Purifiant

Hej,

Dzisiaj o maseczce oczyszczającej Masque Purifiant Caudalie.
Jakiś czas temu marka ta zdobywała szturmem serca blogosfery za sprawą wody winogronowej, której nie miałam okazji jeszcze używać ( zupełnie nie wiem jak to możliwe ;)

Maseczkę Caudalie kupiłam dla Męża ze względu na rodzaj cery- mieszana/tłusta. 


Wybaczcie cenę na zdjęciu, ale po oderwaniu jej opakowanie nie nadawało się do sfotografowania.

Maseczka stworzona została na bazie dwóch glinek-kaolinu i bentonitu, które mają działanie oczyszczające i absorbujące. Działają łagodnie- nie wysuszają skóry, oczyszczają i zamykają pory regulując przy tym produkcję sebum. Oprócz glinek w składzie znajdziemy cyprys, szałwię i lawendę o właściwościach ściągających, rumianek łagodzący podrażnienia , drzewo sandałowe o działaniu drenującym, cynk regulujący produkcję gruczołów oraz nasiona lnu zapobiegające tworzeniu się zaskórników.


Produkt ten jest przeznaczony do każdego typu skóry, a w szczególności do cery tłustej i mieszanej. Może być również stosowany miejscowo zapobiegając pojawianiu się niedoskonałości.

Maseczkę zaleca się stosować 2 razy w tygodniu nakładając ją na oczyszczoną wilgotną twarz na około 10 minut. Po upływie tego czasu maseczkę spłukujemy wodą.

skład:
Aqua, Kaolin, Glycerin, Olus Oil (Vegetable Oil), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Neopentyl Glycol Diethylhexanoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Bentonite, Ceteth-20 Phosphate, Magnesium Aluminum Silicate, Ci 77891 (Titanium Dioxide), Benzyl Alcohol, Dicetyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Caprylyl Glycol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Cupressus Sempervirens Oil, Dehydroacetic Acid, Sodium Hydroxide, Salvia Sclarea (Clary) Oil, Commiphora Myrrha Oil, Santalum Album (Sandalwood) Oil, Sodium Phytate, Zinc Pca, Anthemis Nobilis Flower Oil, Limonene, Linalool 

Pomimo posiadania cery suchej bardzo polubiłam tę maseczkę i często podkradałam ją z półki męża. Działa niezwykle łagodnie i skutecznie. Stosowałam ją raz w tygodniu wieczorem wg zaleceń producenta. 
Sprawdzała się idealnie. 
Na cerze tłustej również świetnie sobie radziła. Zauważyłam poprawę w wyglądzie skóry męża przy regularnym stosowaniu. 
Dużym atutem tej maseczki  jest to, że nie zastyga na wiór i nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia twarzy. Nie ma konieczności dodatkowego zwilżania twarzy wodą termalną w czasie jej używania.

Bardzo dobry produkt !

Polecam!

Czy miałyście okazję używać produktów Caudalie?


Weronika

niedziela, 16 lutego 2014

Jak się nie dać szarzyźnie

Cześć,

Ani ciepło, ani zimno. Trochę szaro- nie tylko na dworze. Jak walczę z widocznym zmęczeniem na mojej twarzy?

1.Odświeżam i aktywuję cerę

Z pomocą Płynu lawendowego do twarzy Fitomed.



Płyn posiada atomizer i można psikać preparat bezpośrednio, jednak dla mnie krople są zbyt duże i zamiast zraszania czuję jakbym chlapała się cieczą, więc nanoszę go na wacik i przecieram twarz 2 razy dziennie.




Płyn nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Zapach na pewno nie przypadnie do gustu wszystkim używającym- jest specyficzny. Na pewno nie przypomina preparatu na mole, ale jest intensywnie ziołowy. 
Lubię używać płynu Fitomedu w ciągu dnia. W zapasie mam jeszcze płyn z kwiatem pomarańczy.

200ml płynu kosztuje ok 13zł.

2.Nawilżam 

Walczę z przesuszoną skórą Kremem z płatków róży Dr Hauschka.



Jest to naprawdę treściwy preparat ochronno- odżywczy na dzień. Jest to najczęsciej wybierany produkt z arsenału Dr'a Hauschki- prawdziwy klasyk :)
Wyciagi z owoców dzikiej róży,wosk kwiatowy oraz olejek różany tworzą delikatną powłokę ochronną; olej z orzechów shea i wyciąg z awokado chronią przed utratą wilgoci.
Skóra z tendencją do podrażnień i zaburzeń naczyniowych zyskuje dzięki kremowi z płatków róży delikatną i trwałą powłokę ochronną. 
Skład: aqua, arachis hypogaea, althaea officinalis, cera flava, persea gratissima, hypericum perforatum, butyrospermum parkii, lecithin, parfum, citronellol, geraniol, linalool, limonene, citral, farnesol, benzyl alcohol, eugenol, rosa gallica, rosa canina. (wizaz.pl)


Kosmetyk ten odznacza się przyjemnym zapachem i dokonale nawilża. Zwolenniczkom szybkiego wchłaniania nie przypadnie do gustu- jest dosyć ciężki i długo pozostaje na skórze.

30ml/65zł.

3.Koloruję i odżywiam

Etap uwielbienia dla soków marchewkowych mam za sobą - nawet zdarzyło mi się kiedyś z nimi przesadzić, zatem sięgam po Odżywczą maskę karotenową Ava Laboratorium.
Blisko mojego miejsca zamieszkania mam do dyspozycji stoisko z zaopatrzeniem dla gabinetów kosmetycznych, więc lubię tam zaglądać.




Maska wygładza, nawilża, odżywia skórę nadając jej zdrowy koloryt.

Składniki aktywne: Olej sojowy, witaminy A. E, F, H’, wyciąg z marchwi - bogaty w beta-karoten i inne karotenoidy, będące źródłem prowitaminy A, wyciąg z orzeszków ziemnych zawierający: nienasycone kwasy tłuszczowe, związki mineralne, witaminę E oraz witaminy z grupy B, ekstrakt z czerwonej kapusty (zwierający beta-karoten, witaminę C, bioflawionoidy), alantoina.

Stosuję ją 2 razy w tygodniu. Nie wymaga zmywania. Ma przyjemny zapach i konsystencję kremu. Zapewne podzielę się nią z koleżankami, gdyż od chwili otwarcia należy zużyć ją w ciągu 2 miesięcy.

200ml maski kosztuje około 30zł.

Jakie są Wasze sposoby na poprawienie stanu cery ?

Ściskam,

Wera

sobota, 1 lutego 2014

Hit i kit

Cześć,

Ostatnimi czasy moja skóra przeżywa katusze z powodu chłodu i... ciepła. 
Mam na myśli różnice temperatur na zewnątrz i wewnątrz, włączając w to działanie mrozu, wiatru i grzejników :) 
W tym okresie skóra wymaga solidnego nawilżenia.

Od chwili gdy sprawiłam sobie krem tonujący Galenic, stałam się wielbicielką tej marki. Nic więc dziwnego, że przeglądając stronę internetową apteki Słonik, o istnieniu której dowiedziałam się na blogu Czarnej Ines, natrafiłam na 
maseczkę nawilżającą Galenic, Aquapulpe, Instant Moisturising Mask
 od razu zapragnęłam ją mieć !



Maseczka ta działa błyskawicznie- zawiera opatentowany wyciąg z dzikich jagód i system Hydra-Reserve. Jest przeznaczona do wszystkich typów skóry.

Przynosi natychmiastowe nawilżenie, ukojenie i odświeżenie. Skóra jest widocznie odżywiona i pełna blasku.

Skład: Water (Aqua), C12-15 Alkyl Benzoate, Betaine, Glyceryl Polymethacrylate, Dimethicone, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (Butyrospermum Parkii Butter), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Carbomer, Chlorphenesin, Disodium Edta, Fragrance (Parfum), Menthol, Propylene Glycol, Red 33 (Ci 17200), Ribes Rubrum (Currant) Fruit Extract (Ribes Rubrum Fruit Extract), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract (Rubus Idaeus Fruit Extract), Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Triethanolamine, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract.(wizaz.pl)

Produkt ten nakłada się na skórę twarzy na kilka minut, a nadmiar można usunąć chusteczką.


Jestem pod wrażeniem działania tej maseczki- skóra jest ukojona, miękka i nawilżona. Nie muszę zmywać produktu ani nakładać na twarz kremu po jej użyciu. Ma przyjemną, lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Jej zapach jest delikatny, owocowy.
Zamówiłam dwa opakowania po 15ml, więc na chwilę mi starczy :)
Za 15ml zapłaciłam 7,99zł, co uważam za bardzo pozytywną cenę ( cena regularna maseczki 50ml to około 50zł ).
Co więcej, wpisując podczas zamówienia dwa słowa Czarna Ines, otrzymujemy próbki Lierac:)



Jestem bardzo zadowolona z maseczki i możliwości przetestowania produktów :)



Po miłym wstępie przyszła kolej rozprawić się z moim najbardziej znielubionym produkcie do demakijażu oczu. Być może znany jest i Wam, gdyż zbiera cięgi tu i ówdzie.
Mowa o Dwufazowym płynie do demakijażu oczu, DermatoClean, Eucerin.



Producent zapewnia, iż płyn dokładnie usuwa wodoodporny tusz do rzęs i makijaż. Przeznaczony jest do wszystkich typów skóry.
Jest bardzo dobrze tolerowany nawet przez skórę wrażliwą i odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.
Nie zawiera alkoholu, parabenów i substancji zapachowych.

Skład: Aqua, Isododecane, Cyclomethicone, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Glyceryl Glucoside, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Cl 61565

W moim przypadku żadna obietnica nie została spełniona. Produkt strasznie rozmazywał tusz, wymieszanie dwóch faz graniczyło z cudem. Niestety podrażniał na tyle, że łzawiły mi oczy i musiałam przemywać je wodą.
Koszmarek.
Nie wiem w jaki sposób mogłabym go zużyć...



Za 125ml zapłacimy około 40zł.
Nie polecam !!!
Z podkulonym ogonem wróciłam do dwufazówki Bielendy :)))

Czy rozczarował Was ostatnio jakiś produkt ?


czwartek, 10 października 2013

Nuxe, Masque Purifiant Doux

Hej,

dzisiaj parę słów o 
Nuxe- Masque Purifiant Doux - oczyszczjącej maseczce z płatkami róży.


Maseczka Nuxe oczyszcza i rozświetla cerę, dzięki zawartej w niej wodzie rozmarynowej. 
Zwęża pory i pozostawia skórę zmatowioną, dzięki białej glince i pudrowi ryżowemu.
Produkt jest idealny dla cery wrażliwej. 


Sposób użycia: 
maseczkę nakładamy obficie na twarz i szyję, pozostawiamy na 5 do 10 minut, a następnie spłukujemy letnią wodą. 
Stosujemy 1-2 razy w tygodniu przy skórze wrażliwej, mieszanej do tłustej ; 1 w tygodniu przy skórze wrażliwej, suchej do bardzo suchej. 

Skład: 
aqua, kaolin, rosa damascena flower water, dicaprylyl carbonate, cocos nucifera oil, glyceryl dibehenate, parfum, hydrogenated coconut oil, rosmarinus officinalis leaf water, c20-22 hexyldecanol, hexyldecyl laurate, macadamia integrifolia seed oil, oryza sativa hull powder, benzyl alcohol, capryloyl glycine, gyceryl behenate, tocopheryl acetate, tocopherol, sodium hydroxide, carbomer, citric acid, helianthus annuus seed oil, acrylates/c10-30 alkyl acrykate cross polymer, allantoin, tetrasodium edta, dehydroacetic acid. 


Nie zawiera parabenów, produkt niekomedogenny. 


Zawiera 92,3% składników pochodzenia naturalnego.


Pojemność 50ml (55zł)

Moje wrażenia : maseczka jest rzeczywiście delikatna, kremowa. Nakładam ją palcami, po 10 minutach zmywam. Produkt jest wydajny, pachnie przyjemnie, nieintensywnie. 
Mam cerę wrażliwą i maska nie spowodowała u mnie podrażnień. 
Co obserwuję po użyciu? No właśnie, nie bardzo widzę pozytywny efekt :) W zasadzie nie zauważylam różnicy "przed" i "po". 
Maseczka przyjemna, może należą jej się dłuższe testy...


Używałyście tego produktu? Jakie jest Wasze zdanie na jej temat?

Pozdrawiam,

Wera

czwartek, 12 września 2013

Maski rozświetlające Clarins i Payot

Cześć,


dopadła mnie już niechęć do życia z powodu pogody ;) 

Często wracam późno z pracy, nie wysypiam się, przechodzę wiele stresujacych sytuacji, co wpływa na wygląd mojej cery.Żeby umilić sobie dzień albo gdy moja twarz wygląda na bardzo zmęczoną i pozbawioną energii, sięgam po maseczki rozświetlajace.

Od kilku miesięcy jestem wierna Clarins, Beauty Flash Balm- maseczce upiększającej i dodającej blasku.
Swoją kupiłam w Sephorze, 50ml- 105zł. 
Nakładam ją na twarz wtedy, gdy potrzebuję natychmiastowego efektu ;-)








Działanie tej maseczki to błyskawiczny efekt napinający (łagodzi zmarszczki,wygładza). Nadaje cerze jedwabisty wygląd.
Producent wspomina również o  wzmacnianiu konturów, podkreśleniu owalu twarzy. Po uzyciu skóra staje się jędrna i elastyczna. Maska nie zniekształca rysów twarzy, -ponieważ tworzy na skórze podwójną warstwę, której dolna część nie zasycha i kontynuuje działanie regenerujące. Nadaje makijażowi niezwykłą świetlistość i regeneruje.


Skład (tigerandbear.pl):

- wyciąg z oliwki i oczaru wirginijskiego: poprawiają napięcie i koloryt skóry
- wyciąg z alg morskich: pobudza odnowę komórkową
- glikoproteiny z mleka: nawilżają
- bisabolol: łagodzi i koi
- skrobia ryżowa: oczyszcza


Maskę nakładać można pod makijaż- wtedy potrzebna jest cienka warstwa albo 2-3 razy w tygodniu - wtedy można poszaleć :)

Ja jestem zauroczona tym produktem !

Kolejną maską, która sprawiłam sobie niedawno jest 

PAYOT - My Payot Intensif Radiance Mask - Maseczka wygładzająco-rozświetlająca.

Kupiłam ją w Superpharm - kosztowała około 65 zł (50ml).


Maska przeznaczona jest do skory twarzy zestresowanej i zmęczonej.
Produkt przywraca blask i promienność naskórka. Pobudza energię komórek i usuwa oznaki zmęczenia.



Maska rozświetla, wygładza i maskuje drobne zmarszczki. Budzi skórę :)
W składnikach znajdziemy kofeinę, żeńszeń, mleczko pszczele i ekstrakt z sezamu.

Produkt nakłada się na 10-15 minut, potem zmywa wodą.

Polubiłam Payot'a, ale prym wiedzie Beauty Flash Clarins'a :)

Zdradźcie swoje sposoby upiększające ;-))


Buziaki,
Wera