Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2016

Sisley Emulsion Phyto-Aromatique

Co zdradza, że jestem potwornie zmęczona?

a) moja mina
b) wygląd okolicy oczu 
c) obie odpowiedzi prawidłowe

Od czasu gdy zdałam sobie sprawę ile mówi o mnie moja skóra wokół oczu, zaczęłam zwracać na nią szczególną uwagę. Raz w tygodniu kładę maseczkę, peeling, używam serum pod oczy. Używam kremów pod oczy dwa razy dziennie. W ciągu dnia stawiam na lekki krem-emulsję, który pozwala na wykonanie makijażu niemal natychmiast po jego nałożeniu. 

Wybór właśnie tej emulsji ułatwiła próbka, którą otrzymałam u specjalistki marki Sisley. Pani Urszula doskonale odgadła moje potrzeby. Krem trafił na moją półkę.


 Emulsja Sisley Phyto-Aromatique usuwa pierwsze oznaki starzenie w okolicy oczu i ust. Zawiera połączenie wyciągów roślinnych (chmiel, skrzyp, ogórek) i olejków eterycznych (rumianek, rozmaryn), które sprawiają, że najdelikatniejsze partie twarzy odzyskują jędrność i elastyczność.
Emulsja nawilża, wygładza i łagodzi skórę, dzięki czemu skóra promienieje.



Krem- emulsja jest produktem niezwykle lekkim i przyjemnym w stosowaniu. Wchłania się szybko, pozostawiając skórę świetnie nawilżoną i gładką. Zapach produktu jest przyjemny, charakterystyczny dla marki :), ale zupełnie nieinwazyjny i niemęczący. Chwilkę po aplikacji można śmiało nałożyć makijaż, jeśli potrzeba :)



Śmiało mogę powiedzieć, że krem spełnia moje oczekiwania- odświeża spojrzenie, nawilża i koi zmęczoną skórę. Jest moim No.1 wśród produktów pod oczy na dzień.

Opakowanie zawierające 15ml ma dobrze działającą pompkę, która dozuje produkt w ilości odpowiedniej do aplikacji na skórę wokół oczu.

Jest MIŁOŚĆ :)

W jakim produkcie Ty się zakochałaś?

ps. Krem nie posiada filtrów przeciwsłonecznych.

środa, 27 stycznia 2016

La Mer The Moisturizing Cream

Krem legenda. Krem, który się kocha albo nienawidzi. Porównywany z kremem Nivea, oceniany i opisywany już wiele razy. 

Założyciel La Mer, Doktor Max Huber, docenił uzdrawiającą moc oceanu i oparł na właściwościach alg morskich recepturę kremu przywracającego zdrowy wygląd poparzonej skóry.W swoich kosmetykach La Mer stosuje wyłącznie algi zebrane ręcznie.

Krem nawilżający zawiera składnik odżywczy The Miracle Broth, który wpływa na zmianę struktury skóry-wnika w jej powierzchnię, aby uzupełnić zasoby wilgoci. Skóra po regeneracji promieniuje pełnią energii i młodzieńczą świeżością.

W czerwcu 2015 roku  Świętując Światowy Dzień Oceanów La Mer przygotował coroczną, limitowaną edycję legendarnego Crème de la Mer, w opakowaniu inspirowanym podwodnym życiem. Kremy te były dostępne w perfumeriach Douglas - w warszawskiej Arkadii i poznańskiej Galerii Stary Browar.




Krem otrzymujemy w 100ml słoiku. Jego konsystencja jest gęsta i tępa, wchłania się długo, ale nawilżenie jest wyczuwalne. Kremu używam na noc 2- 3 razy w tygodniu lub wtedy, gdy czuję że skóra go potrzebuje. 
Przed zakupem czytałam recenzję tego produktu na beautypedii i miałam obawy czy opisywany przez recenzentów składnik taki jak olejek eukaliptusowy rzeczywiście może  wywoływać podrażnienia- moje obawy nie znalazły na szczęście uzasadnienia.





Krem nie przypadnie do gustu wszystkim. Cerom tłustym prawdopodobnie bliżej będzie do wersji gel, a mieszanym soft. 




Jestem zadowolona, że mam go na półce. Mojej cerze bardzo służy :)

Jaki jest Twój ulubiony krem do twarzy?




niedziela, 24 stycznia 2016

Guerlain Super Aqua-Serum Light

Bardzo lubię przeglądać i czytać podsumowania, gdzie rzetelnie dokonuje się oceny i wyboru najlepszego kosmetyku. Przyznam, że dawniej bardzo łatwo ulegałam pokusom reklamowym i papkom blogowym- kupowałam produkty, które okazywały się rozczarowaniem- daleko mi było do podzielania zachwytów i rozpływania się nad działaniem, komfortem używania i spełnianiem obietnic. Zapychały mi półki i rujnowały kieszeń (wiem, wiem- każdy ma inna skórę :)

Dorosłam trochę i w gąszczu produktów zaczęłam typować bardziej racjonalnie.
Przestałam (albo przestaję) kupować w ciemno- proszę o pomoc konsultantkę, zabieram ze sobą próbki. Korzystam też z rad koleżanek, których cera ma podobne wymagania do mojej.

Moja skóra musi dużo pić- inaczej niemal każdy kosmetyk kolorowy wygląda na niej fatalnie. Właściwie nie używam kryjących ani ciężkich podkładów, chyba nigdy nie zdarzyło mi się "budować krycia" ani nakładać więcej niż jednej warstwy produktu. W zasadzie moim głównym zastrzeżeniem co do cery jest to, że jest płytko unaczyniona (o tym ,że lubi się przesuszać już wiesz ;).

Czasami nachodzi mnie chęć i mknę do stoiska makijażowego czy pielęgnacyjnego w perfumerii. 
Tak było i tamtego dnia. W warszawskiej Arkadii spotkałam dobrze zorientowaną w produktach do pielęgnacji konsultantkę. Po krótkim wywiadzie i przyjrzeniu się twarzy poleciła mi serię Super Aqua Guerlain

Po kilku dniach wróciłam po Serum Super Aqua Light.



Nie miałam pojęcia, że ten produkt ma już 25 lat :) Jego formułę udoskonalano kilkukrotnie, jednak fundamentem jest Aquacomplex- koktajl aktywnych składników, który oczyszcza wodę międzykomórkową, aktywuje cyrkulację wody w skórze oraz aktywuje naturalny proces oczyszczania, chroniąc jednocześnie wodoszczelność naskórka. 




Serum wzmacnia barierę utraty nawilżenia przez skórę i pobudzą w ten sposób jej zdolność wiązania wilgoci. W ten sposób skóra doznaje optymalnego nawilżenia, doskonale się regeneruje, a w dotyku jest  miękka i gładka i otrzymuje nowy blask. 

Super Aqua zapewnia skórze nawilżenie i zabezpiecza przed przedwczesnym starzeniem. Skóra odzyskuje swoją młodzieńczą objętość - jest promienna i świeża.




Wybrałam wersję light , gdyż kupowałam produkt latem. Lżejsza konsystencja odpowiadała mi pod każdym względem- szybko się wchłaniała nie pozostawiając uczucia lepkości, wygładzała cerę i pozostawiała komfort po nałożeniu (nie znoszę, gdy kosmetyk ściąga skórę !). Kiedy lato się skończyło, byłam w stanie nałożyć serum po zmyciu twarzy płynem micelarnym... i wyjść do pracy. Moja skóra nie wołała o dodatkowe nawilżenie (i tu muszę wtrącić koniecznie : po kilku godzinach zawsze zmywam twarz w pracy i stosuję wodę termalną, a potem krem lub nawilżający fluid).

Konsystencja produktu była dla mnie idealna- nie spływała z dłoni, ale nie była bardzo gęsta. Zapach był przyjemny, delikatny, nie dominował nad innymi produktami. 


Opakowanie jest szklane i dość ciężkie, pompka działa idealnie. 


Czy ten produkt ma jakieś wady? Jedną. Szybko się zużywa :) 


Jest to z pewnością serum, które poleciłabym swojej najlepszej przyjaciółce.


Co Ty poleciłabyś bliskiej osobie?



ps. Krem z linii Super Aqua pięknie poradził sobie z podrażnieniem twarzy po kąpieli słonecznej

niedziela, 26 lipca 2015

Caudalie Masque Purifiant

Hej,

Dzisiaj o maseczce oczyszczającej Masque Purifiant Caudalie.
Jakiś czas temu marka ta zdobywała szturmem serca blogosfery za sprawą wody winogronowej, której nie miałam okazji jeszcze używać ( zupełnie nie wiem jak to możliwe ;)

Maseczkę Caudalie kupiłam dla Męża ze względu na rodzaj cery- mieszana/tłusta. 


Wybaczcie cenę na zdjęciu, ale po oderwaniu jej opakowanie nie nadawało się do sfotografowania.

Maseczka stworzona została na bazie dwóch glinek-kaolinu i bentonitu, które mają działanie oczyszczające i absorbujące. Działają łagodnie- nie wysuszają skóry, oczyszczają i zamykają pory regulując przy tym produkcję sebum. Oprócz glinek w składzie znajdziemy cyprys, szałwię i lawendę o właściwościach ściągających, rumianek łagodzący podrażnienia , drzewo sandałowe o działaniu drenującym, cynk regulujący produkcję gruczołów oraz nasiona lnu zapobiegające tworzeniu się zaskórników.


Produkt ten jest przeznaczony do każdego typu skóry, a w szczególności do cery tłustej i mieszanej. Może być również stosowany miejscowo zapobiegając pojawianiu się niedoskonałości.

Maseczkę zaleca się stosować 2 razy w tygodniu nakładając ją na oczyszczoną wilgotną twarz na około 10 minut. Po upływie tego czasu maseczkę spłukujemy wodą.

skład:
Aqua, Kaolin, Glycerin, Olus Oil (Vegetable Oil), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Neopentyl Glycol Diethylhexanoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Bentonite, Ceteth-20 Phosphate, Magnesium Aluminum Silicate, Ci 77891 (Titanium Dioxide), Benzyl Alcohol, Dicetyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Caprylyl Glycol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Cupressus Sempervirens Oil, Dehydroacetic Acid, Sodium Hydroxide, Salvia Sclarea (Clary) Oil, Commiphora Myrrha Oil, Santalum Album (Sandalwood) Oil, Sodium Phytate, Zinc Pca, Anthemis Nobilis Flower Oil, Limonene, Linalool 

Pomimo posiadania cery suchej bardzo polubiłam tę maseczkę i często podkradałam ją z półki męża. Działa niezwykle łagodnie i skutecznie. Stosowałam ją raz w tygodniu wieczorem wg zaleceń producenta. 
Sprawdzała się idealnie. 
Na cerze tłustej również świetnie sobie radziła. Zauważyłam poprawę w wyglądzie skóry męża przy regularnym stosowaniu. 
Dużym atutem tej maseczki  jest to, że nie zastyga na wiór i nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia twarzy. Nie ma konieczności dodatkowego zwilżania twarzy wodą termalną w czasie jej używania.

Bardzo dobry produkt !

Polecam!

Czy miałyście okazję używać produktów Caudalie?


Weronika

niedziela, 19 kwietnia 2015

Dlaczego lubię Ich Troje

Cześć Dziewczyny,


Obecnie na topie jest lekki glow, dziewczęcy rumieniec i wiatr we włosach. Nic dziwnego- wiosna !
Gdybym miała wpisać się w wyżej wymieniony kanon, to byłoby to możliwe tylko wówczas, gdy jestem spóźniona  i biegnę jak szalona, by wreszcie wcisnąć się na tzw. śledzia do niebawem odjeżdżającego autobusu.
Zima pozostawiła niestety na mojej twarzy obraz nędzy i rozpaczy- szarość, wiotkość i odwodnienie.

Zajrzałam do apteki,by ratować swój nędzny los i wyszłam z trójcą Bioderma Hydrabio.


Wybrałam krem w wersji Riche- czyli na bogato ;) Tonik znam już jakiś czas i to moje kolejne opakowanie (tak! porzuciłam Clarinsa !) Mleczek do twarzy nie lubię, ale jak zestaw, to zestaw.

Seria ta przewidziana jest dla skóry odwodnionej i bardzo odwodnionej. Zawiera Aquagenium- opatentowany przez Biodermę innowacyjny kompleks reaktywujący proces nawilżania skóry i pomagający zatrzymać wodę w jej powierzchniowych warstwach, co pozwala skórze zachować naturalną równowagę i przywrócić jej naturalną zdolność nawilżania.






Toniku i kremu używam dwa razy dziennie. Mleczka tylko do wieczornej pielęgnacji, rankiem lubię używać wody micelarnej. 

Trudno mi przestawić się na oczyszczanie twarzy mleczkiem, ale jakoś daję radę. Tonizowanie cery jest dla mnie przyjemnością, gdyż ani przez moment nie czuję ściągnięcia i nie obserwuję zaczerwienienia skóry.
Wieczorem pod krem nakładam serum nawilżające (o nim innym razem).
Krem w wersji Riche jest treściwy, ale nie pozostawia tłustego filmu na twarzy. Po jego użyciu czuję się komfortowo i już po chwili mogę nakładać makijaż.

Linia ta służy mojej cerze. Jeszcze nie wyszłam na prostą, ale zmierzam w dobrym kierunku.

Uwaga! Dla obawiających się parafiny jej zawartość w kremie może zniechęcić do zakupu. Póki co, u mnie nic się nie dzieje :)

Co u Was po zimie?

Ściskam,

Weronika





niedziela, 22 marca 2015

Algenist Regenerative Anti-Aging Lotion

Hej,

Dziękuję za czujność,  Marta :)


Nie od dziś rozpowiadam, że lubię czytać recenzje produktów. Dawniej jako skarbnicę wiedzy traktowałam wizaz.pl , jednak po kilku nietrafionych zakupach zaczęłam poszukiwać nowych miejsc w sieci, gdzie można zaznajomić się z opiniami konsumentów. 

Chętnie odwiedzam stronę Hexx , jej rzetelne podejście do tematu i konkretne opisy mnie przekonują. Często otwieram również Beautypedię i chłonę jak gąbka.

Do zakupu Lotionu Algenist zachęciły mnie wysokie oceny i ciekawe przedstawienie produktu własnie na stronie Paula's Choice.





Algenist Regenerative Anti- Aging Lotion to lekki balsam łączący w sobie siłę odnowy kwasu alguronowego z witaminą C i E przywracając nawilżenie skóry i zmniejszając objawy jej starzenia. Kompleks peptydów i przeciwutleniaczy minimalizuje drobne zmarszczki i poprawia stan cery.



To lekki krem nawilżający. Jest przeznaczony głównie dla cery normalnej i tłustej (moja jest sucha). Zawiera kwas alguronowy pozyskiwany z mikroalg, który jest silnym przeciwutleniaczem spowalniającym starzenie się komórek. Nie ma jednoznacznego dowodu na skuteczność jego działania, gdyż wszystkie dotychczas przeprowadzone badania dotyczyły warunków in vitro.
Lotion ma sprawnie działającą pompkę i stabilny flakon z matowego szkła. Produkt jest jedwabisty i lekki, wchłania się szybko pozostawiając wrażenie satynowej cery.

Stosowałam go codziennie rano przed wykonaniem makijażu. Współpracował genialnie z wszystkimi podkładami, kremami bb i kremami tonującymi, jakie posiadam oprócz Serum Foundation Bare Minerals, który zwarzył się, zrolował i odpadł z twarzy (dosłownie).

Pomimo posiadania cery suchej, lotion sprawdził się bardzo dobrze. W mroźne dni mieszałam go z odrobiną tłustego kremu lipidowego chroniącego przed odmrożeniem ( mam cerę naczynkową ). Wybierałam również podkłady/kremy bb z filtrem, gdyż lotion go nie zawiera. 

Lotion ma pojemność 60ml.

Produkt ten spełnił moje oczekiwania, dlatego powiększyłam kolekcję o serum i krem pod oczy tej marki, ale o nich następnym razem :)

Dla zainteresowanych skład:
Water, Isononyl Isononanoate, Isohexadecane, Glycerin, Pentylene Glycol, Ascorbyl Glucoside, Butyrospermum Parkii Butter (Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Butylene Glycol, Sorbitan Stearate, Cetyl Phosphate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Aminomethyl Propanol, Dimethicone, Algae Exopolysaccharides, Pyrus Malus Fruit Extract (Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract), Bambusa Vulgaris (Bamboo) Leaf/Stem Extract, Oligopeptide-68, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Pisum Sativum Extract (Pea) Extract), Alaria Esculenta Extract, Tocopheryl Acetate, Ergothioneine, Caprylic/Capric Triglyceride, Glucosamine HCL, Citrullus Vulgaris (Watermelon) Fruit Extract, Lens Esculenta Fruit Extract, Rosa Multiflora Fruit Extract, Carbomer, Sodium Oleate, Cetyl Alcohol, Hexylene Glycol, Disodium EDTA, Hydrogenated Lecithin, Caprylyl Glycol, Polysorbate 20, Fragrance, Sodium PCA, Phenoxyethanol, Sodium Lactate, Glycine Soja Oil (Glycine Soja (Soybean) Oil), Ethylhexylglycerin

Czy znacie markę Algenist?
Jakie są Wasze ulubione produkty przygotowujące twarz do nałożenia podkładu?

poniedziałek, 21 października 2013

Klapp X-Treme Rejunivation Cell Hydration Concentrate

Cześć,


zaszalałam w sobotę i sprawiłam sobie X-Treme Rejuvenation Cell Hydration Concentrate

Cell Hydratation Concentrate intensywnie nawilża skórę niwelując pęknięcia i łuszczenie naskórka spowodowane odwodnieniem. Kumulację wody w naskórku zapewnia obecność kwasu hialuronowego. Stosowany na dzień doskonale chroni skórę przed skutkami stresu oksydacyjnego.


Ma postać strzykawki o pojemności 10ml (!) 
Koncentrat jest bezbarwny, nie ma zapachu i wchłania się błyskawicznie.
Uzyskujemy go poprzez przekręcenie tłoka strzykawki (ale zabawa).





Wygląda przedziwnie



Liczę na ukojenie mojej zestresowanej cery :)

Przyznam, że dotychczas z marką Klapp spotkałam się jedynie przeglądając prasę czy oglądając nagrania telewizyjne. 

Przeglądając ofertę firmy stwierdziłam, że  pewnie ze względu na ceny nie pozostanę stałą klientką, ale raz się żyje. 
A nuż zakocham się w tym produkcie?


Czy znacie kosmetyki Klapp?



czwartek, 10 października 2013

Nuxe, Masque Purifiant Doux

Hej,

dzisiaj parę słów o 
Nuxe- Masque Purifiant Doux - oczyszczjącej maseczce z płatkami róży.


Maseczka Nuxe oczyszcza i rozświetla cerę, dzięki zawartej w niej wodzie rozmarynowej. 
Zwęża pory i pozostawia skórę zmatowioną, dzięki białej glince i pudrowi ryżowemu.
Produkt jest idealny dla cery wrażliwej. 


Sposób użycia: 
maseczkę nakładamy obficie na twarz i szyję, pozostawiamy na 5 do 10 minut, a następnie spłukujemy letnią wodą. 
Stosujemy 1-2 razy w tygodniu przy skórze wrażliwej, mieszanej do tłustej ; 1 w tygodniu przy skórze wrażliwej, suchej do bardzo suchej. 

Skład: 
aqua, kaolin, rosa damascena flower water, dicaprylyl carbonate, cocos nucifera oil, glyceryl dibehenate, parfum, hydrogenated coconut oil, rosmarinus officinalis leaf water, c20-22 hexyldecanol, hexyldecyl laurate, macadamia integrifolia seed oil, oryza sativa hull powder, benzyl alcohol, capryloyl glycine, gyceryl behenate, tocopheryl acetate, tocopherol, sodium hydroxide, carbomer, citric acid, helianthus annuus seed oil, acrylates/c10-30 alkyl acrykate cross polymer, allantoin, tetrasodium edta, dehydroacetic acid. 


Nie zawiera parabenów, produkt niekomedogenny. 


Zawiera 92,3% składników pochodzenia naturalnego.


Pojemność 50ml (55zł)

Moje wrażenia : maseczka jest rzeczywiście delikatna, kremowa. Nakładam ją palcami, po 10 minutach zmywam. Produkt jest wydajny, pachnie przyjemnie, nieintensywnie. 
Mam cerę wrażliwą i maska nie spowodowała u mnie podrażnień. 
Co obserwuję po użyciu? No właśnie, nie bardzo widzę pozytywny efekt :) W zasadzie nie zauważylam różnicy "przed" i "po". 
Maseczka przyjemna, może należą jej się dłuższe testy...


Używałyście tego produktu? Jakie jest Wasze zdanie na jej temat?

Pozdrawiam,

Wera

środa, 2 października 2013

Lancome, Visionnaire, korektor skóry


Cześć,

opowiem dzisiaj o serum do twarzy, które kupiłam w Sephorze. Od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę poprawy kolorytu, wygładzenia i pomocy przy pierwszych zmarszczkach ;)

Mój wybór padł na Lancome, Visionnaire- serum z cząsteczką LR2412.
Produkt ten jest zaawansowanym korektorem skóry, który niweluje niedoskonałości, wyrównuje nierówności i zmarszczki, zwęża pory i wygładza. 
Molekłuła LR2412 wnika w tkanki i dokonuje procesów naprawczych :)
Serum to ma zastąpić laser i peeling chemiczny. Ma działanie rozjaśniające.


Serum ma jedwabistą konsystencję, delikatny zapach i błyskawicznie się wchłania.
Stosuję je głównie na noc-na zmianę z produktami Apis, czasami pod makijaż. 
Kosmetyk przypadł mi do gustu i liczę, że spełni obietnice producenta :)

Kupiłam je w promocyjnej cenie- obecnie pojawiło się Dreamtone Lancome, więc zapewne dlatego:)


Czy miałyście do czynienia z tym kosmetykiem?

Miłego popołudnia,,

Weronika

sobota, 21 września 2013

Łupy z TkMaxx'a

Hej,



nareszcie wolny weekend ! Dzisiaj w Warszawie pojawiło się słoneczko, co nastroiło mnie pozytywnie i skłoniło do odwiedzenia sklepu TkMaxx :)

Strasznie lubię buszować po strefie kosmetycznej, zupełnie nie odnajduję się w tej ciuchowej :)
Dzisiaj znalazłam kilka drobiazgów dla siebie.



Saito, Double effect, Multi C Vitamin serum
serum jest przeznaczone dla każdego typu skóry.
Zabezpiecza skórę przed środowiskiem zewnętrznym, poprawia jej wygląd. Zawiera wysoką koncentrację witaminy C, która stymuluje produkcję kolagenu.Wyjątkowo skuteczna formuła, wzbogacona o składniki nawilżające, witaminy A, E i F i relaksujące składniki. Zawiera filtry słoneczne.




W swoim składzie produkt zawiera : Aqua, Methyl Gluceth-20, Propylene Glycol, Saccharide Isomerate, porphyridium, Glycerin, PEG-2M, Triethanolamine, Carbomer, Glyceryl Stearate, Silica, Urea, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Ascorbic Avid, Caprylic, Potassium Sorbate, Methylparaben, Polymethylmethacrylate, Propylparaben, Witch Hazel, Phenoxyethanol, Propyl/Butylparaben, Benzyl alcohol, Methylsothiazolionone, Fragrance, Alpfa Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyzl salicilate, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool.

50ml/ 34,90zł  (nie jestem znawcą składów- ale trochę mnie przeraża ilość składników :)


O produktach poniżej czytałam na wizaz.pl i nie wahałam się ani chwili pakując je do koszyka :



Zestaw Organix Natural Skin Collection (69,90zł):

Nawilżający krem na dzień 50ml

Odżywczy krem na noc 50ml
Serum liftingujace pod oczy 30ml

Nawilżający krem na dzień 50ml
Aktywny krem na dzień pielęgnuję i nawilża skórę twarzy. Krem dostarcza skórze odmładzające właściwości szwajcarskich roślin Edelweiss, Artemisia i Szanta. Te lecznicze rośliny zwalniają proces starzenia się skóry, zapobiegają powstawaniu zmarszczek głębokich oraz poprawiają elastyczność i witalność skóry. Chronią przed procesem stresu oksydacyjnego i reakcjami wywołanymi przez promieniowanie UV.

Rośliny działają  kojąco na podrażnioną skórę.

Krem nawilżający zawiera :

-witaminę E,
-olej jojoba, 
-oliwę z oliwek,
-skwalen,
-masło Shea
-aloes

Sposób użycia: Krem stosować na oczyszczoną skórę twarzy na dzień.
Skład INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Squalane, Glyceryl Stearate SE, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Cetyl Alcohol, Propanediol, Glycerin Isoamyl Laurate, Isoamyl Cocoate, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil*, Olea Europea (Olive) Oil*, Leontopodium Alpinum Flower Extract*, Artemisia Umbelliformis Extract*, Marrubium Vulgare Extract*, Saccaride Isomerate, Tocopheryl Acetate, Aqua, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Caprylate, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid.
98.89% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.

78.46% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych. (organeo.pl)
Odżywczy krem na noc 50ml
Odżywczy krem na noc zapewnia maksymalną ochronę skórze twarzy.
Krem zawiera szwajcarskie rośliny:

-Imperatoria znaną z przeciwzapalnych właściwości;

-Szanta chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV.
Wraz z olejkami z:
-organicznych  oliwek, 
-makadamii,
-jojobą
-skwalenem  
odżywiają i chronią skórę przed utratą wilgoci.
Odżywczy krem na noc zawiera także organiczne masło shea, organiczny aloes i witamine E. Składniki te poprawiają wygląd skóry, nadają jej blask i młody wygląd.

Sposób użycia: Nakładać na oczyszczoną skórę twarzy na noc.

Rada: Dla uzyskania maksymalnego efektu, polecamy zastosowanie serum ochronnego przed nałozeniem kremu.
Skład szczegółowy:
Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Squalane, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Butyrospermum Parkii* (Shea Butter), Glyceryl Oleate, Glyceryl Stearate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate,Glycerin, Marrubium Vulgare Extract*, Saccharide Isomerate, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Peucedanum Ostruthium Leaf Extract*, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Beeswax*, Parfum  (Fragrance), Tocopheryl Acetate, Aqua (Water), Gluconolactone, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Benzyl Alcohol.
*) Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.

98.75% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.

78.24% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych.


Serum liftingujace pod oczy 30ml

Serum z efektem natychmiastowego liftingu.

Zawiera wysokie stężenie szwajcarskich roślin:
- Imperatoria, składnik o silnym dzialaniu przeciwzapalnym;
- Szanta chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV;
- Edelweiss, składnik pobudza metabolity do ochrony skóry; 
- Artemisia ma silne działanie antyoksydacyjne, chroni skórę przed stresem oksydacyjnym.
Działanie wszystkich składników jest naukowo udowodnione.
Efekt liftingu jest wynikiem optymalnego połączeniem dwóch składników.
Hydrolizia polisacharydowa oraz 100% organiczny składnik pochodzący z gumy arabskiej - drzewa, które rośnie w Afryce. Efekt jest wyraźnie widoczny, zwłaszcza na policzkach i na "kurzych łapkach" w okolicy oczu.
Sposób użycia: Serum nakładać na oczyszczoną skórę twarzy.
Skład szczegółowy: 
Aloa Barbadensis Leaf Juice*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Hydrolyzed Rhizobian Gum, Acacia Senegal Gum, Peucedanum Ostruthium Leaf Extract*, Marrubium Vulgare Extract*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Leontopodium Alpinum Flower Extract*, Artemisia Umbelliformis Extract*, Xanthan Gum, Saccharide Isomerate, Squalane, Glycerin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Glyceryl Stearate SE, Parfum (Fragrance), Tocopheryl Acetate, Aqua (Water),Alcohol, Benzyl Alcohol, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid.
*) Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.

98.86% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego.

88.30% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych.

Produkty Organix nie zawierają  :
- parabenów,
- glikolu,
- sztucznych barwników
- silikonu
- Phenoxyethanolu
- PEG i SLS
 
Kosmetyki mają fizjologiczne pH i są hypoalergiczne. 
Już dziś zaczynam stosować !



I jeszcze coś dla oka :



A właściwie do rąk:


Mydło kosztowało 24,90zł



Czy lubicie polować na okazje w TkMaxx'ie?

Ściskam,

Weronika

czwartek, 12 września 2013

Maski rozświetlające Clarins i Payot

Cześć,


dopadła mnie już niechęć do życia z powodu pogody ;) 

Często wracam późno z pracy, nie wysypiam się, przechodzę wiele stresujacych sytuacji, co wpływa na wygląd mojej cery.Żeby umilić sobie dzień albo gdy moja twarz wygląda na bardzo zmęczoną i pozbawioną energii, sięgam po maseczki rozświetlajace.

Od kilku miesięcy jestem wierna Clarins, Beauty Flash Balm- maseczce upiększającej i dodającej blasku.
Swoją kupiłam w Sephorze, 50ml- 105zł. 
Nakładam ją na twarz wtedy, gdy potrzebuję natychmiastowego efektu ;-)








Działanie tej maseczki to błyskawiczny efekt napinający (łagodzi zmarszczki,wygładza). Nadaje cerze jedwabisty wygląd.
Producent wspomina również o  wzmacnianiu konturów, podkreśleniu owalu twarzy. Po uzyciu skóra staje się jędrna i elastyczna. Maska nie zniekształca rysów twarzy, -ponieważ tworzy na skórze podwójną warstwę, której dolna część nie zasycha i kontynuuje działanie regenerujące. Nadaje makijażowi niezwykłą świetlistość i regeneruje.


Skład (tigerandbear.pl):

- wyciąg z oliwki i oczaru wirginijskiego: poprawiają napięcie i koloryt skóry
- wyciąg z alg morskich: pobudza odnowę komórkową
- glikoproteiny z mleka: nawilżają
- bisabolol: łagodzi i koi
- skrobia ryżowa: oczyszcza


Maskę nakładać można pod makijaż- wtedy potrzebna jest cienka warstwa albo 2-3 razy w tygodniu - wtedy można poszaleć :)

Ja jestem zauroczona tym produktem !

Kolejną maską, która sprawiłam sobie niedawno jest 

PAYOT - My Payot Intensif Radiance Mask - Maseczka wygładzająco-rozświetlająca.

Kupiłam ją w Superpharm - kosztowała około 65 zł (50ml).


Maska przeznaczona jest do skory twarzy zestresowanej i zmęczonej.
Produkt przywraca blask i promienność naskórka. Pobudza energię komórek i usuwa oznaki zmęczenia.



Maska rozświetla, wygładza i maskuje drobne zmarszczki. Budzi skórę :)
W składnikach znajdziemy kofeinę, żeńszeń, mleczko pszczele i ekstrakt z sezamu.

Produkt nakłada się na 10-15 minut, potem zmywa wodą.

Polubiłam Payot'a, ale prym wiedzie Beauty Flash Clarins'a :)

Zdradźcie swoje sposoby upiększające ;-))


Buziaki,
Wera


środa, 7 sierpnia 2013

Nowe nabytki

Ostatnio naszła mnie ochota na zakup preparatów upiększających :)
Podobno serum to kosmetyk, który działa silniej niż krem. Czy to prawda?

Ponieważ moją cerę "zdobią" rozszerzone naczynka, postanowiłam ograniczyć ich tendencję do rozprzestrzeniania. Bardzo ciekawe spostrzeżenia Aliny i autorek kometarzy na www.alinarose.pl skłoniły mnie do wypróbowania polecanego serum Couperose Apis. Jako że do sklepu z kosmetykami firmy Apis miałam niedaleko, pojechałam zajrzeć. Wyszłam w towarzystwie trzech preparatów :)
Od dwóch tygodni używam serum na rozszerzone naczynka oraz serum odmładzające z komórkami macierzystymi. Jestem zauroczona drugim wymienionym. Delikatnie pachnie cytrusami (nie znoszę gdy zapach kosmetyku do twarzy jest intensywny lub długo utrzymuje się na skórze), szybko się wchłania- nie ściąga ! Mam wrażenie, że uspokoił moje wulkany na brodzie , a twarz jest nawilżona. Jeszcze zbyt krótko by wydać ostateczną opinie, ale póki co- jestem na tak.
Serum Couperose (naczynkowe) jest ok, ale zapach - blisko mu do różanego- mnie nieco denerwuje. Za wcześnie by zauważyć czy naczynka się uspokajają, ale przynajmniej usprawiedliwiam się sama przed sobą, że rozpoczęłam walkę o ich wzmocnienie (łykam również RedBlocker). Wybieram się do dermatologa, by ocenił czy warto skorzystać z laseroterapii itp.
Trzecim produktem jest preparat na przebarwienia z limonką i grejpfrutem- jeszcze nieużywany, ale w nim również pokładam pewne nadzieje.
Produkty kosztowały 28zł (Couperose i na przebarwienia), i 40zł(odmladzający).
Pojemność 100ml.





Używałyście produktów Apis?

Pozdrawiam,

Weronika