Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Arbonne Odżywczy Szampon FC5


Wspominałam już na Instagramie, że dzięki moim znajomym zaczęłam odkrywać uroki wegańskich i wegetariańskich zakątków kulinarnych, co zmieniło moje wyobrażenie na temat tego sposobu odżywiania. Kilka lat wcześniej myślałam , że wybierając to, z czego powstanie posiłek weganin czy wegetarianin ma do wyboru sałatę, kotlet sojowy i ryż. Dzisiaj śmiało mogę przyznać, że gdybym nie poznała tylu smaków, aromatów (i wspaniałych ludzi przy okazji), moje życie byłoby nudne i szare.

 Przeniosłam swoją ciekawość do łazienki. 

Natrafiłam na Arbonne, markę dotąd zupełnie mi nieznaną z blogów czy internetu. Powstala ona 30 lat temu i wszystkie produkty opracowane są na składnikach roślinnych.  Słowo "Arbonne" oznacza „piękne drzewo” i pochodzi od nazwy małej wioski w Szwajcarii.

Na pierwszy ogień wybrałam produkty do włosów. Zaopatrzyłam się w szampon i odżywkę (o niej niebawem).





FC5 to linia kosmetyków Fresh Cell Technology, która opiera się na na wyciągach z pięciu owoców i warzyw nadających włosom połysk.
Kluczowe składniki roślinne to :

  • Kiwi (Actinidia chinensis): znakomite źródło przeciwutleniaczy
  • Truskawka (Fragaria vesca): znana z właściwości oczyszczających i tonizujących
  • Marchew (Daucus carota): koi, łagodzi, zawiera beta karoten 
  • Mango (Mangifera indica): odżywia i nawadnia
  • Dynia (Cucurbita pepo): nawilża; zawiera duże ilości beta karotenu 





 Szampon, który wybrałam jest bogaty w składniki nawilżające. Moje włosy są cienkie, nie lubią zostać obciążone, a zarazem mają tendencje do przesuszenia na końcach. Szamponów zwykle mam od kilku do kilkunastu (nie żartuję), bo ciągle dopatruje się w nich wad. W przypadku tego produkt mogę śmiało powiedzieć, że to pierwsza i nie ostatnia butelka. Włosy po umyciu są miękkie, lśniące i lekkie. Mogę je śmiało rozczesać bez dodatkowych wspomagaczy.
Dodatkowym atutem jest to, że mimo codziennego używania nie podrażnia skóry głowy, jest niezwykle delikatny.

Szampon stosuję w duecie z maską (raz-dwa razy w tygodniu). Uważam, że to produkty godne polecenia. 

Pojemność szamponu to 296ml. Cena 78zł.


Skład :

Aqua/Water/Eau, Sodium C14-16 Olein Sulfonate, Decyl Glucoside, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Lippia Citriodora Flower/Leaf/Stem Extract, Pelargonium Graveolens Flower/Leaf/Stem Extract, Acrylates/Aminoacrylates/C10-30 Alkyl Peg-20 Itaconate Copolymer, Cocamide Mipa, Sodium Cocoyl Isethionate, Stearic Acid, Glycol Stearate, Quaternium-80, Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract, Betula Alba Leaf Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Humulus Lupulus (Hops) Extract, Hypericum Perforatum Extract, Nasturtium Officinale Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Urtica Dioica (Nettle) Extract, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Panthenyl Ethyl Ether, Polyquaternium-10, Hydrolyzed Wheat Protein Pg-Propyl Silanetriol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Biotin, Glycerin, Butylene Glycol, Illex Paraguariensis Leaf Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Ferula Galbanilua (Galbanum) Resin Oil, Santalum Album (Sandalwood) Oil, Hexyl Acetate, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Ethyl Acetate, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, 3-Hexenol, Zingiber Officinale (Ginger) Root Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Geranyl Acetate, Allyl Caproate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Cananga Odorata Flower Oil, Amyl Cinnamal, Linalool, Linalyl Acetate, Beta-Ionone, Geraniol, Citronellol, Gamma-Undecalactone, Benzyl Acetate, Cis-3-Hexenyl Acetate, Styrax Benzoin Resin Extract, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Limonene, Alpha-Amyl Cinnamic Aldehyde


Czy miałaś okazję używać kosmetyków  tej marki? 

Ciekawa jestem opinii na temat produktów do twarzy.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Klorane Szampon na bazie masła mango



Uwielbiam ten owoc ! Soczyste mango mogłabym jeść bez przerwy ! 

Tą miłość przenoszę również do łazienki, gdyż jak tylko widzę kosmetyk o zapachu mango,to muszę go mieć !

Dzisiaj jednak ponarzekam. Do zakupu Szamponu Klorane na bazie masła mango przekonał mnie cudowny zapach i piękna witryna w pobliskiej aptece :) Zapach tego produktu jest na tyle przyjemny dla nosa, że zaraz po mnie do Ziko przyleciały dwie koleżanki z pracy :)


Szampon ten ma właściwości odżywcze i wzmacniające. Zamyka łuski oraz odbudowuje płaszcz lipidowy włosów , chroni je przed wysuszeniem. Przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych.

Skład: Water (Aqua), Sodium Laureth Sulfate, Cocamide MIPA, Cocamidopropyl Betaine, TEA-Cocoyl Hydrolyzed Collagen, Propylene Glycol, Butylparaben, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Ethylparaben, Fragrance (Parfum), Glycol Palmitate, Glycol Stearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (Mangifera Indica Seed Butter), Methylisothiazolinone, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylparaben, Yellow 5 (CI 19140), Yellow (CI 15985)

Kosztuje około 28zł /200ml



I tutaj muszę wtrącić te swoje trzy grosze dlaczego on taki zły i niedobry. Przyjemnie się pieni, podczas mycia cudownie pachnie- więcej zalet brak. Oblepia włosy, powoduje wzmożone przetłuszczanie skóry głowy, a cudowny zapach znika wraz z zakręceniem wody w słuchawce prysznica. 
Liczyłam na lekkie podrasowanie moich rozjaśnianych kosmyków, ale nic z tego. Nie byłam w stanie go używać. 

Rozczarowanie.

Czy miałyście okazję używać tego produktu?

Pozdrawiam,

Weronika


niedziela, 10 maja 2015

Mała Wielka Pielęgnacja Tołpa Biała wierzba

Hej,

dziś rzecz o głęboko oczyszczającej masce. Tołpa Botanic Biała Wierzba to szampon-maska, który intensywnie oczyszcza skórę głowy i włosy oraz normalizuje wydzielanie sebum.


Biała wierzba oczyszcza skórę głowy, łagodzi podrażnienia i nawilża. Działa delikatnie , antyseptycznie i ściągająco. Produkt dodatkowo wzbogacono w miętę oraz ocet owocowy i glinkę.


Szampon- maska jest produktem hypoalergicznym. Nadaje się do włosów przetłuszczających, obciążonych środkami do stylizacji i tych, które są pozbawione witalności. Maskę dobrze przyjmie nawet wrażliwa skóra głowy. 


Produkt ma kremową konsystencję i roślinny zapach. Nakładamy go na dłoń, łączymy z niewielką ilością wody i rozprowadzamy na wilgotnych włosach i spłukujemy. Ponownie nakładamy, spieniamy i pozostawiamy na 3-5 lub na 10 minut jako maskę. Spłukujemy wodą. 
Maska przywraca równowagę skórze głowy, ogranicza wydzielania sebum i ogranicza potrzebę częstego mycia włosów. Unosi włosy u nasady dodając im objętości. 

Bardzo lubię ten produkt ! Maskę nakładam raz w tygodniu. Po jej użyciu włosy są miękkie i nabierają życia. Jest wydajna, opakowanie zawiera 125ml produktu, na jeden seans zużywam nie więcej niż 10 ml. 

Marka Tołpa starannie opracowała szatę graficzną- dopiski i ciekawostki umieszczone na opakowaniu przykuwają moją uwagę i sprawiają, że czytam etykietę od początku do końca :)

Produkt nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, sls-u, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i formaldehydu. 

Brawo Tołpa !

Czy fundujecie detox swoim włosom?

Pozdrawiam,

Weronika



wtorek, 11 listopada 2014

Sukin-y w moich rękach !

Hej,

Niewiele dotąd przeczytałam o produktach Sukin na Waszych blogach, choć z tego co pamiętam z odżywką proteinową zetknęła się już Pati z Kosmetycznej Wyspy. Byłam ciekawa asortymentu tej australijskiej marki, której celem jest zaoferowanie naturalnych produktów o wysokiej jakości.

Sukin kusi nas linią kosmetyków do twarzy i ciała- serią złuszczająca, nawilżającą oraz dezodorantami, produktami do pielęgnacji dłoni, włosów i ust. Marka ta posiada również asortyment anti-aging oparty o innowacyjne substancje aktywne oraz artykuły dla wrażliwej skóry dzieci.

Kiedy zobaczyłam w TKmaxx szampon i odżywkę tej marki, nie mogłam nie zaprosić ich do swojej łazienki.


Wybrałam Protein Shampoo z wzmacniającymi białkami roślinnymi, awokado, jojobą, różą i witaminą E utrzymującą nawilżenie włosów.
Produkt nadaje się do cienkich włosów, więc uznałam, że jest stworzony dla mnie !




Sukin oferuje nam kosmetyki wolne od agresywnych środków chemicznych takich jak SLS, SLES, syntetycznych środków zapachowych, detergentów, glikolu propylenowego, sztucznych barwników, trietanoloaminy, olejów mineralnych, EDTA oraz parabenów.


 Do kompletu wybrałam delikatną odżywkę Nourishing Conditioner do włosów normalnych i wrażliwej skóry głowy.

Odżywka zwiększa objętość i połysk, zapobiegając plątaniu włosów. Łączy delikatny napar z aloesu, pokrzywy, skrzypu polnego i łopianu z olejami z dzikiej róży, awokado, jojoby i sezamu.


Skład wydaje się być idealny :



Za każdy z produktów zapłacilam 39zł. Szampon i odżywka mają aż 500ml. 

Pierwsze testy wypadły obiecująco !



Czy znacie asortyment marki Sukin ?

Pozdrawiam,

Weronika

środa, 9 kwietnia 2014

Bumble and Bumble Szampon Surf

Hej,

Szampony i odżywki Bumble&Bumble wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Także moje !
Do tej pory trudnodostępne produkty tej marki pojawiły się w regularnej sprzedaży w Sephorze.

Co o tej niszowej marce wiadomo?

Założona przez nowojorczyka Michela Gordona firma Bumble and bumble była z początku raczej warsztatem niż salonem. Styliści z całego świata zjeżdżali się tam, by wspólnie zgłębiać tajniki fryzjerskiego kunsztu. Klienci natomiast zapisywali się, by poddać się zabiegom kosmetycznym, za sprawą których Bb zyskiwał coraz większy rozgłos. Ostatecznie produkty Bb trafiły na rynek, ponieważ właściciele marki nie byli w pełni usatysfakcjonowani dostępnymi alternatywami. Bb szuka inspiracji w trendach i w modzie, przy okazji często przyczyniając się do ich powstania. Działalność stylistów i ekipy w salonie Bb w Nowym Jorku i na wybiegach całego świata to punkt wyjścia dla powstania nowych linii produktów. Tworzy się je i testuje w najbardziej profesjonalnych laboratoriach, a wykorzystują je aktorzy, modelki, spece od mody i miłośnicy piękna z całego świata. I koło się zamyka (galilu.pl)

Co wiem i czuję ja? :)

Arsenał produktów zainteresował mnie po przeczytaniu kilku opinii zachwyconych redaktorek działów urody.  Moją uwagę przykuł szampon powodujący powstawanie fal na włosach, Surf Foam Wash Shampoo.
Zdobył on uznanie Elle i został wybrany kosmetykiem do pielęgnacji włosów roku 2013.




Szampon oczyszcza skórę głowy, ułatwia uzyskanie efektu pogrubienia włosów. Zwiększa objętość i pozwala na uzyskanie naturalnych fal.

Wszystkie czytane przeze mnie recenzje krzyczały o wspaniałych włosach "jak po wyjściu z oceanu" :) W oceanie się kąpałam co prawda, ale głowy nie zanurzyłam, bo było mi pieruńsko zimno ;)

Do rzeczy: szampon ma konsystencję płynną, ale nie wylewa się z dłoni. Dobrze się pieni i wystarczy niewielka ilość produktu, by na głowie wytworzyć sobie turban z piany :) Zapach nie jest najprzyjemniejszy- przypomina mi chlorowe opary na basenie. Oczyszcza skórę głowy bardzo dobrze. Na moich cienkich włosach spowodował powstanie lekkich fal i ładnie uniósł włosy u nasady. Nie były to jednak fale jak po użyciu lokówki, ale zauważalne :)
Używam tego szamponu 1-2 razy w tygodniu ze względu na sls, który w nadmiarze podrażnia mój skalp (wspominałam, że spotkałam się z pewną włosomaniaczką, która podpowiedziała mi w jaki sposób dbać o moje liche włosy i marudzącą skórę głowy?)





Co mnie zdziwiło, to etykieta :) Jeszcze nie widziałam tyle wolnego miejsca na naklejce :) Pewnie to przestrzeń na złote myśli podczas toalety :)

250ml szamponu kosztuje 109zł.

Czy miałyście okazję dołączyć do fanklubu produktów Bumble and Bumble?
Jakie są Wasze wrażenia?

Pozdrawiam,

Wera

sobota, 28 grudnia 2013

Zdenkowani i krótkie recenzje

Cześć,

dawno nie odzywałam się na blogu, ale byłam bardzo aktywna komentując Wasze posty.
Mam nadzieję, że Święta Bożego Narodzenia były dla Was miłą okazją do spędzenia czasu z bliskimi.

Moje denka pojawiają się dosyć rzadko- w porównaniu z Wami, Dziewczyny- zużywam wszystko w żółwim tempie :) 
Poza tym przyznam się do tego, że czasami zapominam pstryknąć fotę opakowaniu zanim je wyrzucę ;/




Do rzeczy- z pielęgnacji zużyłam krem Dermiki, Aquaoptima, Krem głęboko nawilżający na dzień SPF6

Krem polecany jest jako całoroczny preparat do stosowania na dzień, do każdego typu cery narażonej na utratę wody, stres i przedwczesne starzenie się. Krem przywraca optymalny poziom nawilżenia każdego typu cery, zarówno w głębszych, jak i powierzchniowych warstwach naskórka i skóry. Poprawia elastyczność, gładkość i świetlistość cery. Skóra jest jędrna, nasycona wilgocią, chroniona przed czynnikami zewnętrznymi. Zawarte w kremie składniki poprzez zjawisko osmozy napełniają odwodnione komórki naskórka wodą. Wyciąg z granatu i woda z Deeside chronią skórę przed wolnymi rodnikami i procesami starzenia się, a algi i filtry UV zapobiegają zniszczeniom i spowolnieniu metabolizmu komórkowego pod wpływem promieniowania UV (wizaz.pl)

Krem spisał się idealnie wiosną, latem i wczesną jesienią- był lekki, dobrze współgrał z nakładanym na niego podkładem, szybko się wchłaniał nie powodując uczucia ściagnięcia skóry. Dodatkowym atutem jest zawartość filtra UV. 
Na pewno sprawię sobie kolejny egzemplarz na wiosnę !
Za 30ml zapłaciłam około 20zł.


Clarins, Tonik do demakijażu z rumiankiem do cery normalnej i suchej

Tonik ma działanie nawilżające i orzeźwiające. Nie zawiera alkoholu, odświeża skórę nie naruszając jej naturalnego pH. 

Kluczowe składniki:
Bio-ecolia: przywraca naturalną równowagę skóry
Zioła alpejskie: łagodzi podrażnienia
Wyciąg z lipy: odświeża i działa łagodząco
Rumianek: działa zmiękczająco i łagodząco
Witaminy A, B, E: poprawiają kondycję skóry.

Mój absolutny ulubieniec! Delikatny i skuteczny. Zapach jest bardzo przyjemny i subtelny.
Jedynym minusem tego preparatu jest niestety cena.
Za 200ml zapłacimy 85zł.

Woda toaletowa Avon,Pur Blanca

Któż jej nie zna? Lekka, zwiewna mgiełka dla kobiet lubiących zapachy ozonowo-kwiatowe. Ze spokojem można "narzucić" na siebie tę wodę toaletową i wsiąść do autobusu nie powodując serii omdleń w cieplejszy dzień ;)
Za 50ml zapłacimy około 30zł.

Żel pod prysznic Pomarańcza i Imbir, Avon

Pan średniak. Zapach nie jest intensywny, ani przyjemny, ani nieprzyjemny.
Nie podrażniał, nie wysuszał, ale zginie w tłoku innych produktów.
Za 200ml zapłacimy około 10zł.

Sorbet brzoskwiniowy pod prysznic, Balea

Hmm. Kremowa konsytencja, wygodna tuba, optymistycze opakowanie.
Ale zachwytów nie ma ! Zwyklak o chemicznym smrodku.
Próbowałam doszukać się pozytywów,bo sporo dobrych opinii pojawiło się na temat kosmetyków Balea na blogosferze... 
Może inne kosmetyki sprawdzą się lepiej.
Za 200ml zapłaciłam 39 koron czeskich-około 7 zł.

Antyperspirant Adidas Cool&Care, Pro-clear

Cóż powiedzieć- liczyłam na więcej. 
Szybko się wchłaniał, ale nie wygrał w sytuacjach stresowych.
Przeciętny, nie do końca skuteczny.
50ml/8zł.

Cece, Salon, Szampon z kompleksem witamin i ekstraktem z grejpfruta

Profesjonalny szampon do każdego rodzaju włosów pozbawionych objętości.
Użyłam produktu kilka razy i oddałam mężowi- dla moich cienkich włosów zbyt agresywny, nie mogłam ich rozczesać po użyciu.
U męża sprawdził się idealnie. Dobrze się pieni, oczyszcza. 
Czy nadaje objętość? Trudno powiedzieć, bo mąż ma gęste i ładne włosy :)


Jak Wam idzie denkowanie?
Niedługo będziemy witać Nowy Rok !!!

piątek, 1 listopada 2013

Nowości na początek listopada

Hej,

długo nic się u mnie nie pojawiało, ale zużywałam zapasy (i nadal to czynię !)
Ostatnio wpadło mi w ręce pare ciekawych produktów- o kilku z nich dzisiaj.

Mój pierwszy kosmetyk L'Occitane Rose 4 Reines Hydrating Face Mist czyli
Nawilżająca mgiełka do twarzy wzbogacona w wodę kwiatową z naturalnych róż.
Odświeża skórę- po użyciu staje się ona miękka i ukojona. 
Zawiera aktywne składniki, które zmniejszają podrażnienia (np.aloes). 
Jest odpowiednia dla każdego typu skóry. 
Można ją stosować pod lub na makijaż.




Mgiełka ma pojemność 50ml.
 Często można dorwać ją w dwupaku np. na truskawce (kosztuje tam około 140zł).


Kolejnym produktem, na który się skusiłam jest Korres
Sunflower Vitamin F Shampoo For Coloured Hair- szampon do włosów farbowanych ze słonecznikiem i witaminą F

Szampon zawiera ekstrakt ze słonecznika- jest bogaty w polifenole, które wg badań klinicznych chronią kolor trzy razy wydajniej niż tradycyjnie stosowane przeciwutleniacze. 
Witamina F i prowitamina B5 nawilżają łodygę włosa i sprawiają iż włosy pięknie błyszczą.





Formuła szamponu oparta jest na składnikach naturalnych- zawiera ich 94%.
W produkcie nie znajdziemy : olejów mineralnych, parafiny, silikonów, parabenów, glikolu propylenowego, etanolamin, ALES, sztucznych barwników, ftalanów, policyklicznego piżma, retinolu, produktów pochodzenia zwierzęcego. 
Produkt nie był testowany na zwierzętach.

Za pojemność 250ml zapłacimy 30-65zł.


No właśnie- nie pamiętam u której z Dziewczyn czytałam o świetnych olejkach do kąpieli, które w Niemczech zyskały sporą popularność.
Mam tu na myśli olejki Kneipp.
Ja sprawiłam sobie Lawendowy olejek do masażu.



Ze strony producenta:

Ziołowy lawendowy olejek do masażu to starannie dobrana kompozycja olejków, podstawowy to lawenda, a uzupełniające to olejki jojoba i ze słodkich migdałów. Lawendowy olejek do masażu łatwo się rozprowadza i powoli się wchłania co pozwala wydobyć maksymalne korzyści z masażu relaksującego. Aromaterapeutyczny efekt to korzyść dla ciała i umysłu. Po masażu skóra jest delikatna i odpowiednio nawilżona. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Testowany dermatologicznie, posiada naturalne ph skóry. Nie zawiera barwników i środków konserwujących.



Olejek ma pojemność 100ml, kosztuje 25,90zł.

ps. lawenda kojarzy mi się z kulkami na mole - obawiałam się trochę specyficznego zapaszku- ale ten produkt jest absolutnie fenomenalny- nutka zapachowa jest delikatna, a co więcej - olejek jest bardzo lekki i przyjemnie rozprowadza się na skórze

ale... recenzje później :)

Czy miałyście już w swoich zbiorach te produkty?

Ściskam,

Wera

piątek, 6 września 2013

Szampon odżywczy Lancome

Hej,



dzisiaj chciałam wspomnieć o Odżywczym szamponie do włosów suchych i zniszczonych Hair Sensation Nutrition Intense Nourishing Treatment Shampoo Lancome.
Ów produkt sprawiłam sobie już daawno, ale wymęczyłam ostatnio (mówiąc prawdę to kiedyś kupiłam go sobie sama, a jakiś czas temu dostałam w prezencie kolejną sztukę) . 
Producent opisuje swój produkt jako luksusowy szampon, który sprawia, że włosy są więcej niż piękne :)



Kremowa konsytencja szamponu, zapach mleczny sprawiają, że  przyjemnie się go używa.
Na niekorzyść przemawia jednak widoczne obciążenie włosów. 
W przypadku włosów cienkich, takich jak moje, po trzech-czterech myciach ma się wrażenie iż włosy są ciężkie i oblepione.
Nie jestem specem od składów, ale chyba nie jest przyjazny :)


Kiedyś kosztował około 70zł (250ml). Dziś widziałam go na truskawce za 104zł.

Zdecydowanie lepiej z moimi włosami radził sobie "brat"- szampon do włosów farbowanych Lancome, choć do moich faworytów nie należy.

Jakie są Wasze ulubione szampony odżywcze?


Ściskam,

Weronika


ps. wklejam fotki peelingu arbuzowego Bielendy :)
Smacznego ;)

i skład :

Miłego wieczoru !

wtorek, 20 sierpnia 2013

Zdenkowani :)

Cześć,


przedstawiam produkty, których używałam w ciągu ostatnich tygodni.



Niedawno Oleska na swoim kanale YouTube prezentowała żele pod prysznic Joanny. W tym czasie ja używalam swojego wiśniowo-porzeczkowego. 
Bylam trochę surowa oceniając go na wizaż.pl- muszę przyznać, że w czasie upałów bardzo ułatwił mi życie :)
To, co wyróżnia ten produkt spośród innych...to spożywczy zapach ! Bardzo intensywny, owocowy- przyjemny ! Konsystencja produktu nieco wodnista, przez co żel jest mało wydajny. 
Nie wysusza skóry , co jest jego atutem. 
Pojemność to 300ml, cena około 5,50zł (Auchan?). 
Nie pobije żeli z The Body Shop (Aga dzięki za papajkę :), ale fajnie urozmaica prysznicowanie:)


Ogarnięta szaleństwem szamponowym sprawiłam sobie -jakiś czas temu- szampon Lancome, wersja do włosów farbowanych- Hair Sensation Radiant Color, Reviving Treatment Shampoo.
Kupiłam go w strefie bezcłowej i nie pamiętam ile kosztował- 
szacuję, że około 70zł (200ml).
Czy kupię go ponownie? Nie wiem, jest zupełnie przeciętny i bardzo silikonowy:) Spisywał się dobrze (w przeciwieństwie do "odżywczego" brata, o którym kiedyś wspomnę), ale nie wyróżniał się ani właściwościami pielęgnacyjnymi, ani zapachem.


Kolejnym szamponem, który wymęczyłam (dosłownie) był L'oreal Professionnel, Lumino Contrast- szampon nadajacy blask włosom z pasemkami.
Oprócz przepięknego malinowego zapachu i przyjemnej konsystencji, nie widzę zalet. Strasznie oblepiał włosy, odświeżał na krótko. Nie polecam.
Kupiłam go w sklepie z artykułami fryzjerskimi - 250 ml za 30zł. 
Cieszę się, że nie skusiłam się na większe- 500ml opakowanie.


Yyy, ten krem do pielęgnacji stóp Foot works pojawił się już baardzo dawno temu w ofercie Avon.
 Kupiłam go i zupełnie o nim zapomniałam. 
Rzucił mi się w oczy podczas przeglądania pudła z kosmetykami i postanowiłam się z nim rozprawić.
Rozprawić to dobre określenie,bo znielubiliśmy się trochę.
Szczególnie dlatego, że nakładałam go na stopy wieczorem, a kolejnego dnia czułam,iż stopy pływają mi w butach...
Kosztował około 6zł (75ml).


Co zdenkowałyście ostatnio?

Pozdrawiam ,

Weronika